Historia projektu / 2011 / 12

Historia projektu

28 Gru

Tragiczna wiadomość – Michał Sumiński nie żyje

Michał Sumiński zmarł w Warszawie przed trzema dniami, w wieku 96 lat. Był bardzo aktywnym i wszechstronnym człowiekiem. Z wykształcenia zoolog, z zamiłowania leśnik, dziennikarz, autor popularnego w latach 70’ i 80’ telewizyjnego programu „Zwierzyniec”, gdzie barwnie i ze swadą opowiadał młodzieży o przyrodzie i mieszkańcach lasu. Ale nadto zapalony żeglarz, autor wielu książek z dziedziny żeglarstwa, Główny Inspektor Wychowania Morskiego w Zarządzie LM, kapitan STS „Generał Zaruski” po sprowadzeniu jachtu do Polski.

W niedalekiej przeszłości mieliśmy kilkakrotnie możliwość kontaktu z Panem Michałem. Cieszył się, że jacht z którym tyle go w młodości łączyło, jest odbudowywany i wróci do morskiej służby. Mieliśmy nadzieję, że doczeka tego momentu. Teraz pozostaje nam wierzyć, że w zaświatach zyskaliśmy orędownika odbudowy Zaruskiego, który zapewni mu pomyślne wiatry.

21 Gru

Wszystkiego Świątecznego!!!

Kolejny rok już niemal za nami. Był to wyjątkowy rok, w którym wiele etapów remontu Zaruskiego udało się zakończyć, w tym najważniejszy – remont kadłuba. W tym roku wrócił on na wodę i rozpoczął się ostatni etap odbudowy jednostki. Jeśli więc mijający rok był wyjątkowy, to przyszły będzie szczególnie wyjątkowy 🙂 . Zgodnie z planem, STS Generał Zaruski w najlepszej formie od czasów swych narodzin w Ekenas, wróci na morze i do swej morskiej misji – żeglarskiej edukacji młodzieży.

Trzymajcie za nas kciuki, wspierajcie nas jak dotychczas, a wszystko musi się udać! 🙂

Wszystkiego Świątecznego!

19 Gru

Zaruski gotowy do zimy

Zaprojektowała i wybudowała nad pokładem solidne zadaszenie, co pozwoli chronić kadłub od góry, a ekipie szkutniczej zapewni minimum komfortu do prowadzenia prac w trudnych warunkach pogodowych. Przyznać należy że Zaruski zyskał też dzięki temu dość osobliwy wygląd, co możecie zobaczyć na zdjęciach.
Namiot zdał już egzamin – w miniony weekend solidnie dmuchało, ale nie miało to żadnego wpływu na wykonane zadaszenie. To cieszy, bo przez ostatnie 2 lata wiosenno-jesienne sztormy były dla nas mniej łaskawe w tym względzie.

Równocześnie Complex Jacht pasuje fundamenty silników tak by w najbliższych dniach można było je posadowić w komorze siłowni wraz z agregatem prądotwórczym. Dzięki temu II etap montażu siłowni zostanie zakończony, a szkutnicy ostro zabiorą się za wybudowę wnętrza.

9 Gru

Zobaczcie te machiny…

Wczoraj firma Marine Works dostarczyła do stoczni silniki oraz agregat prądotwórczy. Silniki, przypomnijmy, Vetus Deutz DT 44425, 114KM każdy, z przekładniami ZF45, to solidne masywne maszyny, o bardzo dobrych parametrach pracy, gwarantujące długą i bezawaryjną służbę. Zaś generator Mase/Yanmar IS6.1 zaspokoi apetyt Zaruskiego i jego załogi na prąd.
W najbliższych dniach wykonane zostaną fundamenty i silniki trafią do wnętrza kadłuba.
Tymczasem szkutnicy montują zadaszenie pokładu i lada dzień ostro ruszają prace nad wybudową wnętrza.

9 Gru

Pierwsze kołysanie…

Wczoraj gdy wszedłem do środka, by zrobić dla Was kilka zdjęć, pierwszy raz miałem okazję poczuć tę lekką i ujmującą niestabilność obiektu znajdującego się na wodzie. Uwierzcie mi, to bardzo miłe uczucie 🙂 . Kadłub jest oczywiście dobrze zacumowany i nie ma tu mowy o jakimś większym bujaniu czy swobodzie ruchów, ale od dwóch lat bywając na nim nigdy nie czułem tego co teraz. On żyje 🙂 . W najlepszym żeglarskim rozumieniu tego słowa. I tak już zostanie… 🙂

7 Gru

Media o wodowaniu Zaruskiego

Jest nam niezwykle miło że projekt odbudowy zasłużonego polskiego Żaglowca, jest tak popularny i skupia zainteresowanie niemal wszystkich mediów, zarówno tradycyjnych jak i elektronicznych.

W poniedziałek nabrzeże w GSR zaroiło się od wozów satelitarnych, kamer i reporterów. Zobaczcie jaki jest tego plon:

6 Gru

Zaruski na wodzie!!!

Piątego grudnia 2011 roku odrestaurowany kadłub naszego „Generała Zaruskiego” wrócił na wodę. Trudno opisać emocje jakie temu towarzyszyły.

Za nami ponad 2 lata ciężkiej i usłanej trudnościami pracy. Ale efekt wart był każdego wysiłku. Piękny, lśniący nowością białej farby burt kadłub stanął powtórnie na wodzie. Jeśli 3 lata temu ktoś nie wierzył, że Zaruski wróci do dawnej kondycji i żeglarskiej misji, to wczoraj zrobiony został w tym kierunku pierwszy krok. I to krok największy. Kadłub to najważniejsza część statku, a stan z jakim udało się odbudować kadłub Zaruskiego, w opinii wielu fachowców, jest powodem do satysfakcji i pozwala widzieć oczyma wyobraźni kolejne dziesiątki lat wytężonej morskiej służby.

To co zostało do zrobienia to też niemało, ale teraz gdy jest już kadłub, który jest warunkiem wszystkiego i punktem wyjścia, dalsze prace wydają się być łatwiejsze i w pewnym zasięgu. Tu już nie będziemy niczego restaurować, nie będziemy odkrywać niespodziewanych zniszczeń, nie będziemy w takim stopniu zależni od pogody. Teraz stojąc już na wodzie, w swym naturalnym środowisku, kadłub zostanie wyposażony w resztę elementów siłowni oraz wybudowę wnętrza ze wszystkimi instalacjami i osprzętem. Wierzymy że jeśli wszystko dopisze, a szkutnikom uda się nadrobić choć część czasu o który przedłużył się remont kadłuba, to jeszcze w przyszłym sezonie żeglarskim, latem lub wczesną jesienią 2012, gotowy do swej morskie służby Generał Zaruski, wypłynie w morze.

Wczorajsze wodowanie oprócz tego, że było kamieniem milowym w projekcie odbudowy Generała, było też piękną uroczystością. Na wysokości zadania stanęły służby techniczne GSR realizujące zadanie wodowania kadłuba, dopisali goście, mieliśmy honorową asystę z wody jachtów Polskiego Klubu Morskiego z legendarnym „Korsarzem” na czele, był „Strażak” z salwą wodną i orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Po powitaniu i podziękowaniach ze strony armatora Dyr. MOSiR Leszka Paszkowskiego oraz przekazaniu pamiątkowej cegiełki z nr 002 na ręce Przewodniczącego Rady Nadzorczej GSR Pana Piotra Soyki, v-ce Prezydent Gdańska pan Wiesław Bielawski wybił dzwonem okrętowym z Zaruskiego półtorej szklanki, rozległy się syreny straży pożarnej, towarzyszących jednostek pływających, orkiestra MOSG zagrała „Hymn do Bałtyku”, a kadłub STS Generał Zaruski zaczął majestatycznie powoli opuszczać się do wody. Trudno opisać słowami uczucia, które temu towarzyszyły…

Nie obyło się także bez miłego i pełnego żeglarskiej nostalgii nawiązania do szwedzkich korzeni Zaruskiego. Przybyły na wodowanie Prezes Honorowy EMH Pan Anders Berg, przywiózł nam pozdrowienia oraz prezent od Bertil’a Lund’a, kontynuatora dzieła stoczni w której zbudowano nasz jacht. Pan Lund, dziś 88-letni ale ciągle aktywny zawodowo szkutnik, stał na pokładzie Zaruskiego podczas jego pierwszego wodowania. Na ręce Dyr. MOSiR trafiło także zaproszenie do wizyty w Ekenas i odwiedzin w stoczni Lund. Otrzymaliśmy też pozdrowienia i prezent od armatora szwedzkiego żaglowca „Sarpen”, który wraz z Zaruskim uczestniczy w unijnym projekcie MAST.

Przy tej okazji serdecznie dziękujemy wszystkim naszym partnerom i współpracownikom, instytucjom które zadbały o oprawę wczorajszej uroczystości, przybyłym gościom i młodzieży ze szkół im. Zaruskiego. Dzięki Waszej pomocy i wsparciu to wszystko było możliwe, a przed nami szczęśliwy finisz dzieła odbudowy i powrót Zaruskiego na morze oraz do swej edukacyjnej misji.

DOBRZE IDZIE! AHOJ!

  • Formularz kontaktowy
  • Armator jednostki
  • Statek / załoga