Rejsy

Roman Szwarc


Przygodę w Sztokholmie wspomina Roman Szwarc




W czerwcu 1977 roku 27 geodetów z całej Polski popłynęło na żaglowcu s/y „Generał Zaruski” na kongres geodezyjny FIG | fig.net | do Sztokholmu. Kapitanem był (śp) j.kpt.ż.w. Karol Zieliński a ja byłem zastępcą kapitana. Na podejściu do Sztokholmu jacht został odstawiony na kotwicę i aresztowany, gdyż armatorem był LOK , traktowany jako jednostka paramilitarna i nie miał stosownych zezwoleń na przebywanie na wodach Szwecji.
 Po 24 godzinach oczekiwania i interwencji konsularnej dostaliśmy zgodę i przycumowaliśmy w centrum portu. Kongres FIG uzyskał dzięki temu incydentowi dodatkową reklamę i przez tydzień jego trwania gościliśmy na pokładzie tłumy uczestników Kongresu. Promowaliśmy polski warsztat geodezyjny, co pozwoliło nawiązać w niekonwencjonalnej, żeglarskiej atmosferze wiele kontaktów i zaowocowało korzystnymi kontraktami na prace geodezyjne. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Visby i Malmo, gdzie znowu z powodów formalnych nie pozwolono załodze zejść na ląd aby zwiedzić miasto. Pomysłowa załoga obejrzała Malmo pływając bączkiem po kanałach. Potem był jeszcze Helsingor, urocza Kopenhaga, Sassnitz i wyokrętowanie w Jastarni. Połączenie pracy zawodowej ze zdobywaniem doświadczeń żeglarskich było wspaniałym przeżyciem i zapadło załodze w pamięć na długie lata. Cieszę się bardzo, że s/y „Generał Zaruski” został ocalony i znowu pływa

Roman Szwarc j.kpt.ż.w.

» Szukaj

» Pogoda

» Wideo