Aktualności

Jachtem na grzyby...

Tym osobliwym tytułem pieczętujemy nasz powrót z tygodniowego rejsu na Północ z załogą z wolnego naboru.



To była naprawdę wyjątkowa wyprawa. Dopisała pogoda - świeciło słońce, wiał równy korzystny wiatr, który zaniósł nas do uroczego hanzeatyckiego Visby, a następnie w zachwycające szwedzkie szkiery. A tam przyroda powitała uczestników wachlarzem jesiennych darów :).
Nie zabrakło więc zwiedzania, myszkowania po szkierach, spacerów po lesie, a nawet kąpieli w morzu - znalazło się dwóch śmiałków, którzy pomimo niezbyt wysokich już o tej porze roku w tej części świata temperatur, nie oparli się pokusie kąpieli. No bo jak tu oprzeć się tak pięknym okolicznościom przyrody? :)
A w lasach grzybów w bród, bo nasi zza morza sąsiedzi, nie mają zwyczaju ich zbierania. Co bardziej zapaleni grzybiarze, nie mogli na to spokojnie patrzeć ;):).
I choć dobre wiatry, które zawiodły Zaruskiego na Północ nie zmieniły swego kierunku, przez co powrót do domu był nieco trudniejszy (a właściwie bardziej przygodowy), udało się jeszcze po drodze odwiedzić Hel (wstąpił do piekieł, po drodze mu było ;):)). A tam trwał zlot Kaphornowców, więc była okazja do spotkania zawołanych żeglarzy i dawnych przyjaciół. A stamtąd droga do domu już prosta i niedługa :)

Załodze z wolnego naboru dziękujemy za wspólnie spędzony czas, wspaniałą atmosferę i przygody. Pozdrawiamy i polecamy się na przyszłość! :)
A poniżej możecie obejrzeć fotorelację autorstwa naszego oficera wachtowego Adama Walczukiewicza


» Szukaj

» Pogoda

» Wideo