Aktualności

Sztormowo przełamując nie tylko fale...

Zakończył się rejs tygodniowy z podopiecznymi Stowarzyszenia Przełamując nie tylko fale.



Nie była to pierwsza wspólna wyprawa, ale za to najbardziej wymagająca i pełna przygód oraz doświadczeń morskiego żywiołu, gdy Neptun się złości :) Załogę Zaruskiego, żegnała w Gdańsku ekipa TVP, a reportaż ze spotkania, znalazł się w gdańskiej „Panoramie”. Już w chwili wypłynięcia wiatr wzmagał się, a prognozy były sztormowe. Załodze udało się jednak bezpiecznie schronić w Helu. Tak przeczekali największą nawałnicę i ruszyli do Visby. Było to niemal 30 godzin wymagającej żeglugi, na zarefowanych żaglach, przy wiatrach osiągających 40 m/s. Odbiło się to na kondycji załogi, morska choroba zebrała swoje żniwo, ale dzięki doskonałemu przygotowaniu i dzielności opiekunów niepełnosprawnej młodzieży, załoga szczęśliwie dotarła do wymarzonego portu w Visby. Tam czekały na nich uroki jednego z najpiękniejszych portów Bałtyku, oraz lokalne atrakcje. Główną był park Pippi Langstrumpf. Na wesołym spędzaniu czasu upłynęły kolejne 2 dni i udało się przeczekać kolejny sztorm. Potem, wykorzystując świetne wiatry, załoga skierowała dziób żaglowca w stronę Polski. O tym jaka była to jazda świadczyć może chociaż fakt, że statek pruł morską toń z prędkością 10-11 węzłów (średnia z tej trasy to 9 knt). Ponowna wizyta w Helu, miała już bardziej turystyczny charakter, a wśród okolicznych atrakcji wzięciem cieszyło się Muzeum Obrony Wybrzeża. Z Helu Zaruski wrócił do Gdańska.

Ten rejs był prawdziwym sprawdzianem żeglarskiego zapału i przygotowania załogi. Przede wszystkim swój egzamin śpiewająco zdali opiekunowie grupy niepełnosprawnej młodzieży, których wybrało na ter rejs stowarzyszenie. Tak dobrze przygotowana i dzielna załoga, jest w stanie stawić czoła największym morskim trudom. I choć sztormowy Bałtyk dał się wszystkim we znaki, satysfakcja z odbycia tak trudnego rejsu, jest o wiele większa. Także podopieczni Stowarzyszenia Przełamując nie tylko fale, pomimo swych ograniczeń, mieli z tego mnóstwo radości i jak relacjonował kpt. Piotr Królak, miło było patrzeć, gdy chłonęli oni tę morską przygodę, całym swym jestestwem. Nie co dzień jest przecież okazja, by przeżyć taką przygodę.

Dziękujemy kadrze Stowarzyszenia Przełamując nie tylko fale, za świetne przygotowanie rejsu i postawę w tej trudnej żeglarsko wyprawie. Życzymy, by wszystkie Wasze przedsięwzięcia, były tak udane, a satysfakcja ze świetnie wykonanej pracy, była tych rozmiarów. Ahoj! :)

» Szukaj

» Pogoda

» Wideo