Aktualności

Pierwsze kołysanie…

Zaruski cumuje już w nowym miejscu, całkowicie samodzielnie na wodzie, szczelny i pewny swej kondycji.

Wczoraj gdy wszedłem do środka, by zrobić dla Was kilka zdjęć, pierwszy raz miałem okazję poczuć tę lekką i ujmującą niestabilność obiektu znajdującego się na wodzie. Uwierzcie mi, to bardzo miłe uczucie :) . Kadłub jest oczywiście dobrze zacumowany i nie ma tu mowy o jakimś większym bujaniu czy swobodzie ruchów, ale od dwóch lat bywając na nim nigdy nie czułem tego co teraz. On żyje :) . W najlepszym żeglarskim rozumieniu tego słowa. I tak już zostanie… :)



» Szukaj

» Pogoda

» Wideo