Aktualności

Udany koniec wakacji

Miniony tydzień był dla nas wyjątkowy. Miejsce remontu Generała odwiedzili wspaniali goście, a my mieliśmy okazję wziąć udział w bardzo okazałej imprezie żeglarskiej.

We wtorek, 24 sierpnia do Gdańskiej Stoczni Remontowej przybyli na pokładzie “Bryzy H” przedstawiciele władz Miasta Gdańska z Prezydentem, Pawłem Adamowiczem na czele. Kolegium Prezydenckie oraz reprezentanci innych znaczących dla odbudowy Zaruskiego instytucji, zostali przyjęci przez Prezesa Jarosława Flonta i kierownictwo GSR. Goście z dużym zainteresowaniem oglądali kadłub statku, słuchali komentarzy szefa ekipy szkutniczej, Sebastiana Kullinga oraz raportu i najbliższych planów, w relacji Dyrektora MOSiR w Gdańsku, Leszka Paszkowskiego. Zadowolenie było widoczne na twarzy Prezydenta, który inicjując gromkie “hip hip hurra” wyraził wdzięczność kierownictwu GSR za okazaną pomoc.



Ostatni weekend wakacji upłynął pod znakiem żagli w Gdańsku. Odbył się IV Zlot Oldtimerów, impreza zainicjowana przez kpt. Jerzego Wąsowicza, armatora oldtimera “Antica”.
Oprócz wielu atrakcji dla uczestników zlotu (jak koncerty szantowe, wycieczki, prelekcje, pokazy slajdów z żeglarskich wypraw), podczas tegorocznego zlotu narodziła się tradycja upamiętniania oldtimerów – na ulicy Szafarnia otwarta została Aleja Oldtimerów, z brązowymi tablicami prezentującymi najbardziej znane stare żaglowce, które zawitają do Gdańska. W sobotę odbyły się pierwsze obrady Kapituły Alei Oldtimerów, a w niedzielę o godz. 14:00 nastąpiło uroczyste otwarcie Alei wraz z odsłonięciem pierwszej pamiątkowej tablicy. Zaszczytu otwarcia pocztu Oldtimerów dostąpił legendarny polski jacht “Korsarz”. Podczas uroczystego spotkania uczestników Zlotu z władzami Gdańska, które odbyło się w gościnnych progach Centralnego Muzeum Morskiego, mieliśmy okazję zaprezentować projekt ratowania Generała Zaruskiego w bardzo doborowym towarzystwie – swoje prelekcje wygłosili m. in. kpt. Jerzy Radomski, Zygmunt Choreń oraz dr Leslie Morrish, armator jachtu “Irene”, którego historia i sylwetka bardzo mocno przypomina nam naszego Zaruskiego. Bardzo ucieszył nas także fakt, że na propozycję odwiedzin w czasie wolnym miejsca remontu jachtu w GSR, odpowiedziało wielu uczestników zlotu i spory konwój łodzi udał się do stoczni. Na miejscu Leslie Morrish komplementował stan kadłuba i fachowość prowadzonych prac szkutniczych, a kto jak kto ale on który odbudował “Irene” z ruiny, a potem drugi raz po pożarze i zatonięciu, wie co mówi.
Tak więc ostatni weekend wakacji był dla naszego projektu tak udany jak i cały sezon. Cieszy fakt, że coraz więcej ludzi wie o odbudowie Zaruskiego, interesuje się postępem prac i wiernie nam kibicuje, wspierając nas materialnie i duchowo. Nasze starania nie idą na marne.
Wszystkim chcemy przy tej okazji podziękować i obiecać, że zrobimy co w naszej mocy, by Generał Zaruski zyskał nowe życie, wrócił na morze i znów służył zgodnie z intencją swego znakomitego inicjatora.
Zaglądajcie na naszą stronę, trzymajcie kciuki, a wspólnie uratujemy Żaglowiec!

Pozdrawiam, Krzysztof Dębski, koordynator projektu odbudowy Zaruskiego.

» Szukaj

» Pogoda

» Wideo